Strona 1
Zwykły wpis

Widowiskowe powroty starego Pruszkowa

pruszkowaJeśli myślisz, że Pruszków czy Wołomin z Odwróconych to legendarne grupy przestępcze z zamierzchłych czasów a uzbrojone gangi z Pitbulla to romantyczna przeszłość polskich organów ścigania, to udowodnimy ci, że się mylisz. Nie dalej jak w lutym tego roku CBŚ, za przestępstwa VAT-owskie i pranie pieniędzy, zatrzymało „Słowika” i „Parasola”, ścisłe kierownictwo byłej grupy pruszkowskiej, i „Młodego Wańkę” – syna Leszka „Wańki” Danielaka, także jednego z bossów tej formacji. Dla „Młodego Wańki” nie było to z resztą pierwszy raz w ostatnich latach. W 2012 roku na przykład został zatrzymany za próbę wymuszenia 600 tys. zł od sochaczewskiego biznesmena. Z resztą – żona „Słowika”, Monika w 2013 r. także trafiła do aresztu za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i handel narkotykami. Rzekomo doszczętnie rozbita grupa wołomińska również nie daje o sobie do końca zapomnieć. Na przełomie marca i kwietnia tego roku, wśród 19 osób zatrzymanych za handel narkotykami przez Policję i ABW, znalazł się ponoć przedstawiciel gangu, który pierwsze kroki w branży stawiał jeszcze w latach 90-tych.

A i to zaledwie ułamek tego, co o znanych polskich gangsterach w ostatnich latach przebiło się do opinii publicznej. Wiele wskazuje na to, że choć zmienił się charakter ich przestępstw, ciągoty do szybkiego, łatwego i niebezpiecznego zarobku pozostały. I to pomimo logiki, która podpowiada, że w dzisiejszych czasach dawni gangsterzy powinni się skupić na bawieniu wnuków.

Tymczasem nic w tym nadzwyczajnego, że każdego – gangstera czy nie – ciągnie do zarobku w dziedzinie którą zna i lubi. Można założyć, że królowie życia z lat 90-tych nie potrafią już niczego innego i że nawet wieloletnie odsiadki nie nawróciły ich na dobrą drogę. Być może nieco przytępiły ich ostrożność i odebrały gangsterom parasol ochronny (w „starych czasach” znacznie łatwiej było korumpować władze i organy bezpieczeństwa państwa), ale nie odebrały im poczucia, że mogą wszystko. Wręcz przeciwnie – prawdopodobnie „Słowik” czy „Parasol”, przez wzgląd na dawną sławę i pozycję, nadal liczą na to, że ich pseudonimy otwierają wszystkie drzwi. I pewnie tak jest, ale z zupełnie innego powodu niż myślimy…

A gdyby spojrzeć na to z innego kąta? Jak by nie patrzeć znany mafiozo ze starej, słynnej formacji przestępczej to w dzisiejszych czasach niemal idealny kozioł ofiarny. Wielka chodząca czerwona flaga, której poczynania służbowo czy z ciekawości będzie śledziło tysiące oczu, choćby przez wzgląd na ich widowiskowe kreacje w popkulturze. To jak sygnał ostrzegawczy – policjancie, dziennikarzu śledczy: „Patrz tutaj!”, podczas gdy prawdziwy sprawca, autor przedsięwzięcia odbywającego się w tle wielkiego powrotu gangu takiego czy innego, przemyka w ciemności nie zauważony przez nikogo.

Ciekawe jak wielu byłych „pruszkowskich”, „wołomińskich, „mokotowskich” aktorów wraca na scenę i kto jest bezimiennym reżyserem tej sztuki. Ciekawe, czy analitycy zachowawczo poprzestają na tych pierwszoplanowych kreacjach, czy – tak jak powinni – kopią głębiej?

ŹRÓDŁA: Zatrzymano ścisłe kierownictwo gangu pruszkowskiego. Chodzi o wyłudzenia VAT, „Stary Pruszków” nie poszedł na emeryturę, Gangsterzy „Mokotowa” i „Wołomina” połączyli siły z oszustami paliwowymi, by wyłudzić miliony,„Wołomin” wraca do gry? Miliony papierosów i setki kilogramów narkotyków, „Młody Wańka” podejrzany o wymuszenie, Żona „Słowika” na wolności

ŹRÓDŁO OBRAZKA: Rzeczpospolita

Cytat

Analityk KAS wykryje karuzele VAT-owskie

KASDepartament Kontroli i Analiz Ekonomicznych to jednostka Ministerstwa Finansów, w której za pomocą narzędzi analitycznych wykrywa się karuzele VAT-owskie. Kilka dni temu Izbę Administracji Skarbowej we Wrocławiu i działające tam centrum analityczne wizytował Mateusz Morawiecki. „Tu jest jedno z bijących serc Krajowej Administracji Skarbowej” – powiedział wicepremier.

Krajowa Administracja Skarbowa zaczęła działać 1 marca, od tego momentu nastąpił także proces konsolidacji i centralizacji działań analitycznych. Od tego czasu tylko na poziomie centralnym zidentyfikowaliśmy 30 łańcuchów firm służących wyłudzeniom VAT, w które zaangażowane było ok. 300 podmiotów.

– informował dyrektor DKiAE MF Przemysław Krawczyk. Działania analityczne KAS koncentrują się na typowaniu firm do kontroli Ministerstwa Finansów. Do tego potrzeba nie tylko narzędzi informatycznych (o których wspominaliśmy w lipcu tego roku) i dostępu do baz danych, ale także wykwalifikowanego zespołu analityków i informatyków.

Cały czas prowadzimy nabór. Problem polega m.in. na tym, że na rynku niewiele jest osób o takim profilu. Chcielibyśmy zbudować w samej centrali zespół kilkudziesięciu analityków dedykowanych wyłącznie do wykrywania karuzel VAT-owskich.

– mówił dalej Krawczyk. Według niego rola analityka w wykrywaniu nieprawidłowości podatkowych będzie szybko rosła.

Analityka będzie ważna. Dziś mamy ogromną liczbę informacji, a osoby, które mają obsłużyć różne procesy muszą otrzymać gotowy produkt analityczny, aby wykonać określoną czynność.

Szacuje się, że na działalności dobrze zorganizowanych, międzynarodowych grup przestępczych, uczestniczących w 30 wykrytych od marca łańcuchach VAT, straty państwa wynoszą ponad 100 mln. zł.

ŹRÓDŁO: 100 mln zł i 30 łańcuchów firm wyłudzających VAT – jest podsumowanie finansowe KAS, Morawiecki: Wygramy walkę o uczciwy system finansowy, Wicepremier Mateusz Morawiecki przyjechał dzisiaj do Wrocławia, żeby zwiedzić, jak to sam ujął, jedno z „bijących serc” Krajowej Administracji Skarbowej.

ŹRÓDŁO OBRAZKA: KAS@Wikipedia.

Zwykły wpis

Kokainowy łańcuch dostaw

Podobno nawet 90% banknotów amerykańskich dolarów nosi ślady kokainy. Wszystko dlatego, że od lat 70-tych USA zalewane są falą narkotyku, produkowanego w Ameryce Południowej przez kartele przestępcze. Wokół tego procederu narosło wiele mitów i półprawd, popularyzowanych przez media i popkulturę, które często przedstawiają go jako ekscytującą i pełną niebezpieczeństw przygodę. W rzeczywistości narkobiznesowi towarzyszy śmierć i krzywda wielu niewinnych ludzi.

Jak wygląda kokainowy łańcuch dostaw – dowiedzieć się można z niezłej animacji opublikowanej na youtubowym kanale Finanse Na Ostro. Film posiada napisy w języku polskim.

Więcej o praniu pieniędzy w naszym artykule: Pranie pieniędzy w dwie minuty.

Zwykły wpis

Powiązania terroryzmu i grup przestępczych silniejsze niż myślisz

Thomson Reuters Word-Check to baza danych osób zajmujących eksponowane stanowiska polityczne (tzw. PEP – Politically Exposed Person) oraz osób i organizacji podwyższonego ryzyka, w tym terrorystów, przestępców i zorganizowanych grup przestępczych, używana do identyfikowania m.in. poważnych zagrożeń finansowych.W kooperacji z Centrum Zwalczania Terroryzmu (Combating Terrorism Center) Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point, Thomson Reuters Word-Check przeprowadził badania analityczne, które ujawniły powiązania pomiędzy terroryzmem a grupami zajmującymi się poważną przestępczością, szczególnie silne w krajach dobrze rozwiniętych.

Analizie danych poddano powiązania społeczne tych, którzy czerpią profity z różnego rodzaju działalności przestępczej, w tym handlarzy narkotykami, członków zorganizowanych grup przestępczych, handlarzy ludźmi i osób zaangażowanych w korupcję polityczną a znanymi grupami terrorystycznymi. Analiza sieci 15 tys. powiązań obejmowała przeszło 2,7 tys. osób ze 122 krajów.

Badania te uprawdopodobniły istnienie samoorganizującego się systemu, w którym powiązania osobowe rozkładają się przekrojowo przez wszystkie szczeble i etapy działalności przestępczej i terrorystycznej. Nawet 35% wszystkich analizowanych przestępców i osób podejrzewanych o udział w poważnych czynach przestępczych, przecięło drogę z przedstawicielami grup terrorystycznych. Co ciekawe wykazano także, że transgraniczna pozycja niektórych inwdywiuum powiązanych z terroryzmem, czyni z nich pożądanych łączników nie powiązanych ze sobą zorganizowanych grup przestępczych. W wyniku analizy uznano bowiem grupy terrorystyczne za bardziej centryczne niż te czysto kryminalne.

Na deser badacze danych serwują także gorzką uwagę, na temat funkcjonowania systemu wykrywania aktorów teatru przestępczego i zwalczania prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Zgodnie z ich opinią analiza danych w instytucjach rządowych jest rozwinięta niewystarczająco w stosunku do zagrożenia, rosnącej ilości źródeł danych i nowoczesnych narzędzi analitycznych. Skuteczność w zwalczaniu tych niebezpieczeństw wymaga bowiem kreatywnego podejścia, zadawania nieszablonowych pytań i współpracy pomiędzy instytucjami znacznie większej, niż odbywało się to do tej pory.

Jeśli jesteś zainteresowany tym, jak wygląda praca analityków przy sprawach związanych z działalnością terrorystyczną, przeczytaj też nasz artykuł: Jak analitycy łapią terrorystów? – Według GCHQ.

ŹRÓDŁO: Terrorist and criminal networks, more connected than you think, Risky Business: The Global Threat Network and the Politics of Contraband

* Niniejszy artykuł nie jest tłumaczeniem, lecz swobodnym omówieniem treści zawartych w publikacjach źródłowych.

Film

Żółte karteczki vs. analiza danych statystycznych

Anne Milgram, jako prokurator generalna USA stanu New Jersey, powiedziała NIE zwalczaniu przestępczości za pomocą żółtych karteczek samoprzylepnych. Stworzyła zespół naukowców, badaczy danych i statystyków, którego celem było zbudowanie uniwersalnego, naukowego narzędzia do oceny ryzyka, opartego na zaawansowanej analizie danych. Tak powstały system, który za pomocą analizy kryminalnych danych statystycznych doradza i uzupełnia intuicję i doświadczenie sędziów, wyrokujących w amerykańskim sądownictwie karnym. Anne Milgram opowiada o tym na łamach TED (film z polskimi napisami). Zobaczcie sami:

Cytat

Analiza transakcji finansowych w „Przeglądzie” ABW

abw„Organy ścigania, prowadząc sprawę czy to na etapie czynności operacyjnych, czy też czynności procesowych, skupiają się na  zebraniu maksymalnie dużej ilości informacji oraz materiału dowodowego. Aby jednak materiał ten przyczynił się  do ustalenia istotnych okoliczności sprawy, a następnie doprowadził do ustalenia sprawców popełnionych przestępstw, musi zostać w odpowiedni sposób przetworzony i przeanalizowany. Tym zaś elementem, który pozwala połączyć liczne, z pozoru niezwiązane z sobą informacje, jest właśnie analiza kryminalna.

-pisze Magdalena Kołdys, autorka artykułu pt. Analiza przepływów finansowych jako szczególna technika analizy kryminalnej. Praktyczne wykorzystanie. Artykuł ukazał się w 2015 r. na łamach wydawanego przez ABW „Przeglądu Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.

„Omawiając problematykę analizy przepływów finansowych, należy zaznaczyć, że spośród opisanych powyżej form i metod analitycznych, ta w obecnym stanie rozwoju technicznego, informacyjnego oraz społecznego wydaje się być najważniejsza. Najważniejsza i zarazem najbardziej czasochłonna oraz wymagająca dużych nakładów pieniężnych i ogromnej wiedzy oraz umiejętności, zarówno w odniesieniu do ogólnie pojmowanej informatyki, prawa, ekonomii, jak i wiedzy stricte specjalistycznej – rachunkowości, bankowości, obrotu paliwami płynnymi, produktami stalowymi oraz informatyki śledczej.”

Podkreślając aspekt wykorzystania wiedzy specjalistycznej w analizie kryminalnej, autorka jako przykład wskazuje analizę finansową ponad 250 rachunków bankowych i dokumentacji finansowo-księgowej, w sprawie Amber Gold, w której wystąpiło ponad 18 tys. pokrzywdzonych i ponad 851 mln. zł strat. W tej jak i w innych sprawach o poważną przestępczość ekonomiczną kluczowym wydaje się działanie analityków, ukierunkowane na:

  • odtworzenie śladu księgowego,
  • ustalenie tożsamości i roli osób fizycznych i prawnych zaangażowanych w działalność przestępczą,
  • ustalenie wysokości wartości majątkowych pochodzących z przestępstwa,
  • ustalenie miejsca przechowywania wartości majątkowych pochodzących z czynów zabronionych w celu ich zajęcia, zabezpieczenia, orzeczenia przepadku lub egzekucji.

Problem pojawia się, gdy ma się do dyspozycji dane operacji finansowych z kilkunastu kont bankowych, zwłaszcza jeśli są to dane za dość długi okres. Wykonanie czynności analitycznych w takich warunkach bez możliwości skorzystania ze specjalistycznego oprogramowania byłoby już znacznie utrudnione, o ile w ogóle możliwe. W takim zaś przypadku osiągnięcie celu założonego na wstępie analizy jest możliwe jedynie w ramach ścisłej współpracy i wymiany informacji na linii zlecający–analityk. Pełna współpraca oraz prowadzona na bieżąco wymiana informacji jest więc w takich sytuacjach decydująca dla skutecznego wykonywanych czynności analitycznych.

 

Z postawionymi tezami nie sposób się nie zgodzić a omówione w artykule przykłady spraw, w które zaangażowany był analityk, dosadnie wskazują jakie ustalenia można poczynić li i tylko w oparciu o skrupulatną analizę danych bankowych, o czym wspominaliśmy już na łamach naszej strony w kwietniowym artykule o analizie finansowej.

Do przeczytania całego artykułu Magdaleny Kołdys nakłaniamy każdego, kto choć trochę interesuje się analizą kryminalną spraw gospodarczych. W skondensowany i ciekawy sposób autorka przeprowadza nas przez wszystkie kluczowe aspekty analizy kryminalnej przepływów finansowych oraz przez meandry materiałów źródłowych i możliwości analitycznego oprogramowania.

ŹRÓDŁO: Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego ABW 13 (7) 2015 (HTML), Magdalena Kołdys Analiza przepływów finansowych jako szczególna technika analizy kryminalnej. Praktyczne wykorzystanie (PDF)

ŹRÓDŁO OBRAZKA: Obrazek wykonano za pomocą Wordclouds

Zwykły wpis

Druga edycja CrimCon 2017

crimconLutowa edycja CrimCon 2017, konferencji Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i Polskiej Platformy Bezpieczeństwa Wewnętrznego, cieszyła się tak wielką popularnością, że już w dniach 25-27 września w Krakowie, odbędzie się kolejna edycja spotkania. Mogą wziąć w niej udział ci, dla których zabrakło miejsca poprzednim razem oraz pozostałe osoby, zainteresowane oprogramowaniem do analizy kryminalnej.

Tym razem program warsztatów koncentruje się na najbardziej popularnym oprogramowaniu AGH: LINK2 – służącym między innymi do analizy wykazów połączeń telefonicznych oraz LINK2 Money – używanym w analizie danych finansowych. W ostatnim dniu konferencji uczestnicy będą mogli zapoznać się także z oprogramowaniem WebAlert, służącym do przeszukiwania otwartych źródeł internetowych. Na uwagę zasługuje to, iż dla osób zainteresowanych oprogramowaniem LINK2 zorganizowano aż dwie grupy, w zależności od poziomu zaawansowania użytkownika programu. Analitycy, którzy znają program będą mogli więc wziąć udział także w warsztatach na których nauczą się m.in. konfiguracji importu danych, wizualizacji różnych perspektyw danych przy pomocy edytorów, importu i filtrowania danych finansowych czy wykorzystania atrybutów.

Udział w spotkaniu wymaga rejestracji i wniesienia opłaty, a więc po dodatkowe szczegóły zapraszamy na stronę konferencji CrimCon 2017.

ŹRÓDŁO: CrimCon 2017

Zwykły wpis

Zarzucanie sieci

Wyobraź sobie przez chwilę: jesteś jednym z kapitanów w zorganizowanej grupie przestępczej. Pod tobą rozpościerają się sieci kilkunastu mniejszych grup, zaangażowanych w określone zadania. Jedni zajmują się produkcją, dajmy na to narkotyków. Mają chemików, pakowaczy. Towar odbiera i transportuje inna grupa, która specjalizuje się tylko w niepostrzeżonym przemieszczaniu zapasów z jednego miejsca w drugie. Na miejscu czeka na nich jakiś hurtownik. Też twój człowiek. To od niego detaliści odbierają towar i dostarczają go do konsumenta. Po drodze pośredniczy w tym cała masa kurierów, mułów, pośrednich sprzedawców. To nie koniec, bo przecież z tego interesu są pieniądze. Sprzedawcy końcowemu zostaje każdego dnia pakiet gotówki, bo kto by płacił za proszek przelewem. Kasa nie wróci tą samą drogą, nikt nie jest aż tak głupi. Pieniądze odbiera twój zaufany. Ubrane i umyte (sic!) słupy lokują je za niewielką opłatą na rachunki złożone niewiele wcześniej – w końcu są jednorazowego użytku. Potem wędrują z konta na konto, wszystkie założone przy niewielkiej pomocy kompletnie nie znanych ci ludzi z zupełnie innej branży. Znają się na tym a ty nie, więc nie szkoda ci zapłacić. Kapitanowie odbierają je gdzieś, gdzie nikomu nie przyjdzie do głowy ich szukać. A potem trafiają do ciebie, pomniejszone o poszczególne usługi, opłaty manipulacyjne, prowizje i różnorakie „podatki”, ale wciąż pokaźne.

Szczęściarz. Stanowicie grupę. Mocno ze sobą związaną, bo każdy wie, że wpadka oznacza więzienie. Każdemu zależy na tym, aby grupie się udało. Sieć powiązań, skierowana na sukces finansowy i zmotywowana do utrzymania tajemnicy znacznie bardziej, niż w zwykłych relacjach międzyludzkich.

Powiedz – czy z tak przebiegłą i zdeterminowaną personą jak ty, albo twoi ludzie, można wygrać?

Kilkadziesiąt lat temu ktoś wymyślił, że aby walczyć z przestępczością zorganizowaną, trzeba utworzyć sieć wymiany informacji, która będzie tak szybka i tak treściwa, że nie straszna będzie służbom odległość czy czas, który upływa. Sieć dzierżąca w swoich rękach przetworzone i dostosowane do potrzeb i warunków informacje, gotowa do podzielenia się nimi w każdym momencie. Niewiele później zaczęto szkolić niektórych funkcjonariuszy służb tak, aby byli gotowi wymieniać się informacjami, bez względu na terytorium, język czy metody pracy. Powstał pewien uniwersalny, ponadgraniczny język, dzięki któremu transfer wiedzy stał się możliwy. Prawidła, zrozumiałe dziś dla grupy ludzi, szkolonej w bardzo specyficzny sposób – analityków kryminalnych.

Niestety – sieciowy potencjał tej dziedziny zdaje się dziś w Polsce całkowicie niewykorzystany. Analitycy pracują w pojedynkę, mierząc się z nawałem danych kryminalnych, nad którymi powinni pracować w wielofunkcyjnych, elastycznych zespołach. Przygotowują analizy, które żyją tylko tak długo jak długo toczy się sprawa, a potem umierają w pokrytym kurzem archiwum, nawet jeśli potencjał tkwiący w użytych do analizy danych lub w samych wnioskach analitycznych, daleko wykracza poza śledztwo.

Takie mamy prawo – można by rzec. A my powiemy inaczej – takie mamy niepisane praktyki, bo przecież analizy kryminalnej ze świecą szukać w obowiązujących przepisach prawa. To źle – bo brakuje kwestii porządkujących status analizy kryminalnej w polskich organach ścigania. Ale i dobrze – bo jeszcze mamy szansę zrobić wszystko tak jak trzeba. Byleby od początku.

Zwykły wpis

Klątwa wyśrubowanych kwalifikacji

Każdy pracodawca ochoczo przytaknie pytany o to, czy posiada wykwalifikowany personel. Będziemy okrutni – slogan ten, charakterystyczny nie tylko dla biznesu ale też i dla organów porządku publicznego i mediów, w rzeczywistości nic nie znaczy i nigdy nie mówi prawdy. Szczególnie jeśli dotyczy organów ścigania i zatrudnionych w nich analityków. Zanim jednak stwierdzisz, że autor niniejszego artykułu właśnie uderzył w twoje mozolnie zdobyte kwalifikacje i zakwestionował profesjonalizm analityków w twoim miejscu zatrudnienia, poznaj tezę, która stała u podstaw sformułowania tegoż zarzutu:

Analitycy w twojej organizacji są tylko tak fachowi jak osoby korzystające z wyników ich pracy.

Spróbuj bowiem odpowiedzieć sobie sam – jaka jest wartość twoich szkoleń z wykorzystania unikalnych systemów bazodanowych i trudnych narzędzi do ich obsługi, jeśli twoja instytucja nie przetwarza tak dużych wolumenów danych, aby warto było poświęcać czas na ich przygotowanie i wsad do profesjonalnych repozytoriów? A nawet jeśli przetwarza, to tradycja nakazuje wydruk setek stron zestawień i analizowanie ich z wykorzystaniem tak wysublimowanego narzędzia jak kolorowy zakreślacz? Damy sobie rękę uciąć, że w opinii wielu twoich klientów informacje zaimportowane do bazy danych zwyczajnie znikają z tego świata i nic ich nie przekona, że nie tylko one wciąż tam są (chociaż ich nie widać), ale jeszcze da się na ich podstawie ustalić o wiele, wiele więcej, niż mozolnie przedzierając się przez nie z linijką i ołówkiem.

Szukajmy dalej – co z tego, że wiesz jak skutecznie i atrakcyjnie wizualizować w Calcu czy Excelu dane statystyczne na wykresach, jeśli w opinii twoich zleceniodawców takie określenia jak „większość”, „prawdopodobnie” czy „przeważnie” raczej obniżają wartość analizy niż ją podnoszą. Co z tego że umiesz, jeśli za każdym razem oczekuje się od ciebie odpowiedzi: „tak” bądź „nie”, „był” lub „nie był”, „34” lub „98” i krzywo patrzy na podejmowane przez ciebie próby wzmacniania prawdopodobieństwa wystąpienia pewnych zjawisk poprzez budowanie spójnego i logicznego łańcucha poszlak? I szybko zmienia temat kiedy objaśniasz, że w procesie komponowania linii oskarżenia do sprawy – dajmy na to – o przestępstwa finansowe, gdzie jedynie w wyjątkowych przypadkach organ ścigania dysponuje dowodem poświadczającym jednoznacznie o winie podejrzanego, tylko precyzyjnie poskładany w całość zestaw wielu przesłanek pozwala dostrzec cały mechanizm, zrozumieć go i udowodnić…

W końcu – co z tego, że wyposażono cię w drogie i wymyślne narzędzia, algorytmy i skrypty, jeśli większości z nich i tak nie używasz, gdyż twoja analiza ogranicza się do umieszczenia danych w tabeli, podliczenia ich i – ewentualnie – zaimportowania na diagram powiązań? Jak często cały twój wysiłek koncentruje się na przetwarzaniu informacji, to jest na doprowadzeniu bałaganu do względnie zrozumiałej formy oraz na ich wizualizacji? Jak często twoje sprawozdania składają się z kilku stron wstępu i kilkudziesięciu stron tabel lub ciągnących się kilometrami wydruków chronologicznych? Czy analiza naprawdę służy tylko do bardziej przystępnego prezentowania wszystkich informacji w jednym dokumencie?

Wszystkie te z życia wzięte przykłady prowadzą do gorzkiej konkluzji: analitycy polskich organów ścigania są w niektórych obszarach nadmiernie wykwalifikowani, w stosunku do potrzeb ich instytucji.

Formuła współpracy z analitykiem, uzależniająca stopień skomplikowania i finezji analizy od wiedzy i kompetencji zleceniodawcy, posiadającego przecież umiejętności i przygotowanie zupełnie innej natury, uniemożliwia jej wszechstronne wykorzystanie. Można by rzec, że obowiązkiem analityka powinno być zaszczepienie w klientach pasji do eksperymentowania i sięgania po rozwiązania nieszablonowe i nowatorskie. A jednak – staroświeckie podejście do hierarchii, podległości i rutyny służbowej, tak odmienne od sprężystości jaka powinna cechować data science, oraz wynikający z tego brak zaufania i praktyka izolowania od siebie poszczególnych gałęzi pracy śledczej, skutecznie i od lat studzą zapał do wprowadzania zmian i pacyfikują tych, którzy próbują.

Obrazek

A czy TY wiesz na jakim poziomie jest ANALITYKA w TWOJEJ organizacji?

Analityka w biznesie już całe lata temu przekroczyła magiczną granicę podstawowego raportowania informacji, płynących z samodzielnie zgromadzonych danych. W zakresie wykorzystania sztucznej inteligencji czy systemów kognitywnych (czyli tych metod analitycznych na samą myśl o których instytucje publiczne, w tym i organy ścigania, dostają drgawek), duże firmy nie mają sobie równych, chociaż wiele z nich i tak jeszcze stosuje te tajemnicze i niezwykłe techniki z dużą ostrożnością i brakiem zaufania, przynależnym wdrażaniu nowych technologi.

„Dokąd zmierza analityka w biznesie”, to obszerny i wizjonerski (oczywiście polecamy!) artykuł Alicji Wieckiej, opublikowany niedawno na polskiej stronie wydawnictwa Harvard Business Review. Na jego podstawie opracowaliśmy miodną infografikę, która pozwoli analitykowi powiedzieć „sprawdzam” swemu pracodawcy. A czy TY wiesz na jakim poziomie jest ANALITYKA w TWOJEJ organizacji? I dlaczego wcale nie jest dobrze?

analityka